Największy naturalny zbiornik wodny w Warszawie ukrywa się na Mokotowie, niecałe 10 kilometrów od centrum. Jeziorko Czerniakowskie to fragment dawnego starorzecza Wisły, który od 1987 roku funkcjonuje jako rezerwat przyrody na powierzchni niemal 48 hektarów. To miejsce, gdzie betonowa dżungla ustępuje miejsca szuwarom, wierzbom i wodnym ptakom – przyrodnicza enklawa, która daje oddech zarówno mieszkańcom stolicy, jak i samej przyrodzie.
- wspaniałe ścieżki spacerowe
- idealne miejsce do obserwacji ptaków
- naturalna plaża z kąpieliskiem
- możliwość wędkowania w malowniczym otoczeniu
- unikalny ekosystem z chronionymi gatunkami
Starorzecze Wisły w środku miasta
Jeziorko ma ponad 1,7 kilometra długości i zaledwie 100-180 metrów szerokości – wąska wstęga wody przecinająca mokotowską zabudowę. Średnia głębokość to 2,5 metra, choć w najgłębszych miejscach sięga prawie 4 metrów. Wokół rozciąga się prawie 50 hektarów chronionego terenu z otuliną obejmującą dodatkowe 185 hektarów.
Historia tego miejsca sięga 1938 roku, kiedy prezydent Stefan Starzyński doprowadził do wykupienia jeziorka i terenów wokół niego na rzecz miasta. To dalekowzroczna decyzja pozwoliła zachować ten kawałek dzikiej przyrody mimo intensywnego rozwoju dzielnicy. Blokowiska stoją tuż obok, ale gdy wejdzie się na ścieżkę wokół jeziorka, miasto gdzieś znika.
Jeziorko Czerniakowskie to element dawnego ciągu wodnego lewobrzeżnych starorzeczy wiślanych, który niegdyś obejmował znacznie większy obszar dzisiejszego Mokotowa.
Co można tu zobaczyć i zrobić
Rezerwat udostępnia kilka form aktywności. Główna to spacery – wokół jeziorka prowadzi ścieżka przyrodnicza, z której można obserwować życie zbiornika i jego okolic. Trasa nie jest długa, ale warto iść spokojnie, bo właśnie tutaj czai się urok tego miejsca. Gęste szuwary trzciny, krzewy wierzb, a na wodzie białe grzybienie i żółte grążele – to właśnie ten ostatni gatunek objęty jest tu szczególną ochroną.
W południowo-zachodniej części rezerwatu znajduje się plaża z kąpieliskiem. W sezonie letnim to jedno z ulubionych miejsc warszawiaków szukających ochłody bez wyjazdu za miasto. Woda nie jest krystalicznie czysta jak w górskich jeziorach, ale to naturalny zbiornik z własnym ekosystemem – trzeba to zaakceptować.
Wędkarze też mają tu swoje miejsce. W północnej części rezerwatu, na nabrzeżu jeziorka, można łowić ryby – żyją tu szczupaki, liny, sandacze, krąpy i wzdręgi. Obowiązują oczywiście zasady amatorskiego połowu i trzeba znać ograniczenia wynikające z planu ochrony rezerwatu.
Raj dla obserwatorów ptaków
Rezerwat to przede wszystkim ptasi azyl. Zarejestrowano tu 60 gatunków ptaków, w tym 49 objętych całkowitą ochroną. Dla drapieżników trudno dostępne szuwary i gęste krzewy tworzą idealne warunki do gniazdowania i ukrycia.
Nad jeziorkiem można spotkać łyski, krzyżówki, perkozy dwuczube, czernice czy mewy. Bardziej uważni obserwatorzy wypatrzą bączki zwyczajne, wąsatki, rybitwy, a także czaple siwe przechadzające się po płyciznach. W trzcinie ukrywają się trzciniaki i trzciniaczki. Wiosną i latem koncert ptasich głosów rozbrzmiewa od świtu.
W rezerwacie żyją także płazy – żaby trawne i ropuchy szare – oraz zaskroniec zwyczajny, niejadowity wąż, który często budzi niepotrzebny strach u spacerowiczów.
Nie tylko przyroda – dodatkowe atrakcje
Teren wokół rezerwatu oferuje kilka niespodzianek. W południowo-wschodniej części znajduje się stajnia, gdzie można podziwiać konie – jazda konna jest jedną z dozwolonych form aktywności w rezerwacie. Nieopodal kąpieliska usytuowane są korty tenisowe, a także siłownia plenerowa dla chcących połączyć spacer z treningiem.
Przy moście ulicy Gołkowskiej, który przecina jeziorko, stoi budynek Koła PZW, a w pobliżu mieści się także Dworek Ustronie i Szkoła Podstawowa nr 103. Most stanowi dobry punkt orientacyjny i dzieli akwen na dwie części – północną i południową.
Dla kogo jest ten rezerwat
Jeziorko Czerniakowskie sprawdzi się jako cel rodzinnego wypadu – dzieci mogą obserwować ptaki, kąpać się w jeziorze (pod okiem dorosłych), a spacer nie jest na tyle długi, żeby młodsze maluchy się zmęczyły. To też świetne miejsce dla miłośników przyrody i fotografów – szczególnie wczesnym rankiem, gdy światło jest miękkie, a ptaki najbardziej aktywne.
Wędkarze znajdą tu spokojne miejsce na kilka godzin z wędką, a osoby szukające po prostu oddechu od miejskiego zgiełku – ciszę i zieleń w nieoczekiwanym miejscu. Nie trzeba jechać za miasto, żeby poczuć się jak na wsi.
Praktyczne informacje – jak dotrzeć i co wziąć pod uwagę
Rezerwat znajduje się przy ulicach: Jeziornej, Gołkowskiej, Santockiej i Statkowskiego. Dojazd komunikacją miejską jest prosty – w pobliże docierają autobusy linii 139, 164, 187, 217 i 220. Najbliższe przystanki to „Rosoła” czy „Gołkowska”. Samochodem można dojechać i zaparkować w okolicy, choć w weekendy bywa ciasno.
Wstęp do rezerwatu jest bezpłatny – to teren otwarty dla wszystkich. Nie ma godzin otwarcia w klasycznym rozumieniu, można przyjść o każdej porze dnia. Oczywiście obowiązują zasady wynikające z planu ochrony: nie wolno schodzić z wyznaczonych ścieżek, płoszyć zwierząt, zrywać roślin czy zostawiać śmieci.
Na spacer warto zarezerwować 1-2 godziny – tyle zajmuje spokojne okrążenie jeziorka z przystankami na obserwację. Jeśli ktoś planuje kąpiel lub wędkowanie, warto przeznaczyć pół dnia. Latem warto zabrać wodę i nakrycie głowy, bo na niektórych odcinkach ścieżki brakuje cienia. Zimą rezerwat ma swój urok – zamarznięte szuwary i cisza tworzą zupełnie inny klimat.
Zarządza terenem Miasto Stołeczne Warszawa, a konkretnie Zarząd Zieleni, który dba o porządek i usuwa nielegalne odpady. W 2012 roku przyjęto szczegółowy plan ochrony rezerwatu, który reguluje zasady korzystania z tego terenu i określa cele ochrony ekosystemu starorzecza.
Psy można wprowadzać, ale na smyczy i z obowiązkiem sprzątania po nich. Rowery nie są dozwolone na ścieżkach przyrodniczych – to teren dla pieszych, konnych i wędkarzy. Plaża działa sezonowo, zazwyczaj od czerwca do września, w zależności od pogody i jakości wody.
